Twój Ursynów

Login With Facebook

 

  • Home
  • Katalog Firm
  • Nasze Mieszkania
  • Reklama
  • kultura
  • Sport
  • Restauracje
  • HISTORIA

    historia menu

  • Konkurs

Cz05172012

Ostatnia aktualizacja01:35:43

Back Jesteś tutaj: Home
czwartek, 01 grudzień 2011 21:40

Aleja Kasztanowa

Oceń ten wpis
(0 głosów)

Zapraszamy serdecznie Wszystkich na jesienny spacer po Ursynowie.

Pomimo coraz mniej zachęcającej aury, krótszych i pozbawionych kolorów dni, nie należy się poddawać! Na szczęście mieszkamy w dzielnicy, która o każdej porze roku potrafi zaskakiwać i zachęcać do wyjścia z domów.

Dzisiaj proponuję spacer po Alei Kasztanowej, ciągnącej się od ulicy Rosoła, przecinającej aleję KEN, prowadzącą do ulicy Stryjeńskich.

Jej istnienie zawdzięczamy carowi Aleksandrowi I, to właśnie dla niego została stworzona w 1815roku. Nasadzane były już dosyć duże drzewa, aby droga przyszłego konstytucyjnego władcy Królestwa Kongresowego, prowadząca z Góry Kalwarii do Wilanowa przebiegała bezpiecznie i w pięknych okolicznościach przyrody. Posadzone wówczas drzewa były na tyle duże, że ich pnie mogły zasłonić członków carskiej ochrony. W XIX wieku istniała tu cegielnia, która zaspokajała potrzeby budulcowe pobliskiego pałacu na Natolinie i Ursynowie.

Z biegiem lat w alei przybywało coraz więcej gatunków drzew - zarówno w wyniku zaplanowanych nasadzeń, jak i przypadkowych samosiejek, dzięki czemu aleja jest ciekawym fragmentem przyrody w sąsiedztwie wielkich osiedli mieszkaniowych.

Aleja Kasztanowa stała się połączeniem ścieżki przyrodniczej z lekcją historii. Na samym jej początku – od ulicy Rosoła, wita nas czerwony, żeliwny krzyż. Możemy przeczytać na nim napis “Bogu na chwałę 1909 AFK”. Zastępuje on drewniany krzyż, znajdujący się w głębi alei. Pierwotny został postawiony w 1864 roku przez Karola Juliana Karniewskiego - dzierżawcy wielu hektarów ziemi i administratora dóbr hrabiego Potockiego, w dowód wdzięczności za uratowanie od zesłania na Sybir. W 1863 roku hrabia Potocki organizował dostawę broni dla powstańców polskich. Niestety carscy żandarmi wykryli spisek i nasłali policję na hrabiego. Karniewski, chcąc chronić rodzinę Potockich wziął na siebie całą winę. Za ten czyn groziło mu zesłanie na sybir. Oczekując na karę był więziony w Cytadeli na Żoliborzu, gdzie w ostatnią noc przed zsyłką poślubił Cecylię. Hrabia Potocki wykupił więźnia z rąk policji carskiej, a w nagrodę za wierność i bohaterstwo podarował dotychczas dzierżawioną ziemię. Cały czas jest ona zamieszkiwana przez ród Karniewskich, którzy posiadają w tym miejscu piękne sady. Co prawda powierzchnia posiadłości została zmniejszona do 3,6 ha,a przy ogrodzeniu powstały korty tenisowe i kawiarenki, jednak miejsce to ma nadal wiele uroku.

Od tamtych czasów minęło wiele lat, a drzewa stawały się coraz potężniejsze i starsze. W 2001 roku z funduszu gminy została utworzona ścieżka ekologiczna składająca się z 10 przystanków. Piękne tablice (niestety miejscowi chuligani dali na nich upust swoim emocjom) prowadzą i informują nas o historii tego miejsca, oraz gatunkach zwierząt i roślinności, jaką możemy tu zaobserwować.Aleja stała się atrakcyjnym miejscem spacerów całych rodzin. W 2010 roku gmina prowadząc dalsze inwestycje na tym terenie zagospodarowała dość dziką część o powierzchni 9ha i stworzyła nowoczesny i rozrywkowy park. Na jego terenie znajdują się dwa bardzo duże place zabaw, park linowy, stoły do gry w szachy, chińczyka, warcaby, wiele alejek obsadzonych nowymi drzewami, krzewami i kwiatami. Ciekawy drewniany mostek, mnóstwo ławek i miejsc na „rozłożenie kocyka”. Z zapowiedzi projektantów to jeszcze nie koniec atrakcji… Na inwestycje zostało przeznaczone 6mln złotych, a efekty naprawdę widać.

Dochodząc do alei KEN natrafiamy na olbrzymi głaz obsadzony ozdobnymi krzewami. Na tablicy czytamy: "W roku 1404 Andrzej Ciołek, rycerz, podkomorzy i starosta sandomierski, właściciel dóbr Kabaty, odbył pielgrzymkę do Santiago de Compostela w dalekiej Hiszpanii, torując drogę wzajemnemu poszanowaniu i przenikaniu kultur Europy". Fundatorem tablicy był burmistrz, zarząd i rada (nieistniejącej już) gminy Ursynów oraz Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku.

Przechodząc na drugą część Alei Kasztanowej wkraczamy na bardzo spokojny pas zieleni pomiędzy osiedlami.Plątanina chodników i ścieżki rowerowej (ciągnącej się oczywiście wzdłuż całej alei) pozwala na spacery pomiędzy olbrzymimi kasztanowcami i dębami. Wszystkim spacerowiczom po cichu marzy się własne mieszkanie na którymś z tych osiedli ze względu na niesamowitą atmosferę, jaka tu panuje. Cisza, spokój, zapach drzew… a do tego bezpośrednie furtki pozwalające na wyjście z osiedli od razu do parku. Jest to miejsce pełne uroku, tętniące życiem i spokojem zarazem. Cały czas słychać tu śmiech dzieci, śpiew ptaków. Niezależnie od pory roku i dnia spotkać można tu wielu ludzi. Spacerują sami, z rodzinami, psami… spotykają się tu przyjaciele, znajomi, sąsiedzi. Was też nie powinno tu zabraknąć!

 

Więcej z tej kategorii: Park Jana Pawła II »